Zerwany rozejm

Wygląda na to, że po raz kolejny to środowisko dawnego
Porozumienia Centrum wystąpi w roli głównego obrońcy neutralności
światopoglądowej państwa – i, śmiem przypuszczać, po raz kolejny w tej walce
sromotnie polegnie. Raz już poniosło dotkliwą porażkę, gdy minister Zalewski
ośmielił się poddać krytyce – bardzo stonowanej zresztą – skandaliczną wypowiedź
kardynała Dziwisza wtrącającą się w prerogatywy władz państwowych. Tym razem
jednak chodzi o sprawę wielokrotnie poważniejszą, o główny motyw polskiej wojny
religijnej z początku lat 90. – o zakaz aborcji. Dopóki wniosek o całkowity zakaz
aborcji był inicjatywą LPR-u, liderzy PiS mogli go ignorować na zasadzie, że
współkoalicjant znów chce jakoś przypomnieć o swoim istnieniu. Jednak teraz w
sprawę włączył się Episkopat. Mając na karku Radio Maryja, które PiS popiera,
ale przecież nie bezwarunkowo, mając we własnych szeregach piątą kolumnę w
postaci desantu z ZChN (przecież w PiS znalazła się znaczna część wojujących
katolików z tej partii, z Markiem Jurkiem i Adamem Zawiszą na czele), mając
wreszcie jasną wypowiedź prymasa Michalika, liderzy PiS mają poważny problem.

A co do samej wypowiedzi prymasa – no cóż, ci, którzy głosili
koniec zimnej wojny religijnej w Polsce i na to, że Kościół zrezygnował ze
swoich uroszczeń do narzucania swoich wskazań moralnych jako przepisów prawa
obowiązujących powszechnie, okazali się naiwni. Rozejm był przestrzegany, kiedy
prawica była słaba, gdy jednak rosła w siłę – łamano go. Tak było wiosną 1997,
kiedy Kościół zaangażował się przeciwko bardzo kompromisowemu, jeśli idzie o
warstwę światopoglądową, projektowi konstytucji, tam jest teraz, kiedy wzywa do
naruszenia kompromisu aborcyjnego. Przy czym najnowsza historia RP wyraźnie
pokazuje, że raz zdobytego terytorium Kościół nie oddaje, nie ma bowiem siły
politycznej, która odważyłaby się z nim zadrzeć. Teraz sytuacja jest wyjątkowo
sprzyjająca – lewica jest w rozsypce, Platforma łasi się do kardynała Dziwisza
i paru innych biskupów – kto odważy się głosować przeciw, gdy Episkopat wyda
zalecenie?