Pinochet, czyli papierek lakmusowy

Stosunek do zmarłego właśnie chilijskiego dyktatora jest dla mnie swoistym testem przyzwoitości dla różnych konserwatystów i libertarian.

Ja rozumiem, że można traktować 11 września 1973 jako „mniejsze zło” – w obliczu rządów Allende i postępującego przechyłu na lewo zamach stanu, nawet krwawy, może być rozważany jako ratunek dla Chile. Nie jestem natomiast w stanie zrozumieć, jak ktoś z naszego kręgu cywilizacyjnego jest w stanie usprawiedliwić nad tym, co się działo później, gdy Allende już nie żył, a Pinochet sprawował niepodzielną władzę w kraju – a właśnie z tego okresu pochodzą największe zbrodnie dyktatury. To tak, jak w Polsce: jestem w stanie sobie wytłumaczyć wprowadzenie stanu wojennego i rozlew krwi w Kopalni Wujek i wierzę, że osoby za to odpowiedzialne miały jakieś swoje racje (mniejsza z oceną, jak bardzo były one usprawiedliwione). Nie jestem w stanie wytłumaczyć np. zamordowania Grzegorza Przemyka. Tylko bądźmy świadomi skali – w Chile takich Przemyków były setki, jeśli nie tysiące.

Tymczasem wielu zbrodnie Pinocheta usprawiedliwia, albo przechodzi nad nimi do porządku dziennego. Konserwatyści wychodzą z założenia, że mordował i torturował w imię walki z komunizmem, więc zasługuje na ryngraf z Matką Boską. Libertarianie zdają się myśleć, że kogo to obchodzi, że mordował i torturował, grunt że obniżył podatki i zliberalizował gospodarkę. Jakby jedno unieważniało drugie. Teraz jedni i drudzy relatywizują zbrodnie Pinocheta i piszą, że przy Pol Pocie to właściwie są zupełnie nieznaczące ( tak pisze na swoim blogu Łukasz Warzecha, żeby nie było, że zmyślam).

Dla mnie gloryfikowanie Pinocheta oznacza wyjście poza margines poglądów możliwych do zaakceptowania przez zwolennika demokracji, praworządności i praw człowieka.

Dobre i to, że jednak poszerza się świadomość, kim tak naprawdę był Pinochet. Że Michał Kamiński dziś pisze, że wstydzi się swojej wspomnianej wizyty z ryngrafem. I że ci, co dziś wypisują teksty broniące Pinocheta i relatywizujące jego winy, być może będą tak samo wstydzić się za następnych parę lat.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s