Genetycznych Patriotów trafi szlag?

Nie dlatego, że Polska odpadła. Nawet skrajnie patriotyczny Genetyczny Patriota zdawał sobie sprawę z faktu, że potencjał chłopaków Beenhakkera nie jest wystarczający, by realnie myśleć o podjęciu walki z Niemcami i Chorwacją. A jeśli był na tyle naiwny, że dał się zwieść propagandzie sukcesu holenderskiego trenera i zapatrzonych w niego mediów, to już tylko jego wina. Zresztą tam, dla Genetycznych Patriotów awans Polski sam w sobie niekoniecznie był istotny – o wiele ważniejsze było zwycięstwo z Niemcami. Niestety, znów się nie udało – a żeby upokorzenie było większe, obie bramki dla Niemiec strzelił chłopak urodzony na polskim Śląsku.

Jesteśmy już jednak po ćwierćfinałach Euro 2008 – i na tym etapie bardzo realna staje się perspektywa finału, używając terminologii GP, szwabów z kacapami. Zresztą alternatywa nie jest wiele lepsza – azjatyccy terroryści zwani przez niektórych pieszczotliwie kebabami oraz Hiszpanie, co prawda jeden z niewielu narodów europejskich, który nie dorobił się w Polsce pogardliwego określenia, ale już drugi raz w wyborach wybrał Zapatero. (Swoją drogą, dziwne jest, że większość Polaków po wylocie biało-czerwonych z mistrzostw podobno kibicuje reprezentacji Holandii – w końcu jest to niejako kraj-symbol zwycięstwa Cywilizacji Śmierci).

Swoją drogą, przeglądałem sobie fora internetowe po sobotnim triumfie mołodców Hiddinka – styl gry Arszawina i spółki zrobił takie wrażenie na zwykłych miłośnikach piłki, że GP piszący o kacapach, Putinie i Katyniu byli błyskawicznie uciszani.

Sam przed mistrzostwami uważałem, że Rosja może być czarnym koniem turnieju, ale w sobotnim meczu choć sercem byłem za Rosją, to głowa mimo wszystko – w szczególności mimo Guusa Hiddinka – wskazywała na jego rodaków. (Chociaż w typerku zaprzyjaźnionego kanału ircowego pierwszy raz od dawna posłuchałem serca i postawiłem 3:2 dla Rosji). Jednak nawet nie tyle samo zwycięstwo Rosji było zaskoczeniem, ale jego styl, całkowite zdominowanie drużyny uznanej po fazie grupowej – z pewną przesadą – za głównego faworyta turnieju. Swoją drogą, w latach 70. i 80. włączanie się obrońców – nie tylko bocznych, ale i środkowych – do akcji ofensywnych było standardem. W ostatniej dekadzie stało się wielką rzadkością. U Rosjan Aniukow i Żirkow pełnią praktycznie rolę skrzydłowych, a Kołodin regularnie podłącza się do akcji ofensywnych i grozi strzałem z dystansu. Siemak, nominalny defensywny pomocnik, przy akcji bramkowej pełnił rolę skrzydłowego. No i Arszawin. Przed mistrzostwami zdarzyło mi się prowadzić długą dyskusję z wątpiącymi, czy jest on już gwiazdą europejskiego formatu. W tej chwili pójdę dalej i powiem, że jeśli utrzyma swoją formę do końca Euro, to powinien się stać jednym z kandydatów do Złotej Piłki. (Którą i tak dostanie jakaś gwiazda Realu czy Manchesteru United, nie mam złudzeń).

W "Rzeczpospolitej" znalazłem taką wypowiedź Hiddinka (ze specjalną dedykacją dla Rafała Steca i wszystkich zwolenników dopasowywania piłkarzy do z góry ustalonej taktyki):

Mamy w Holandii ciągłe dyskusje dziennikarzy z trenerami, czy wolno odchodzić od ustawienia 4-3-3. Wniosek jest tak, że nie, ale u nas jest dużo gazet, więc każdy może pisać co chce. Ja nie przywiązuję się do cyferek, ale patrzę na to, jakich mam piłkarzy.

O Niemcach już wspominałem w jednym z poprzednich wpisów. Jestem pod ogromnym wrażeniem sposobu, w jaki zmusili do płaczu Cristiano Ronaldo i dziesiątki tysięcy kobiet na całym świecie. Uwielbiam, jak inteligentną, odpowiednio dopasowaną taktyką pokonuje się teoretycznie silniejszego przeciwnika. Przy czym trzeba mieć klapki na oczach, żeby twierdzić, że Niemcy grali w tym meczu (i w całym turnieju) brzydko. Grali prosto, ale w piłce nie chodzi przecież o wymienianie nie wiadomo jakiej ilości podań. A sytuacji bramkowych stworzyli przecież więcej niż rywale.

Z całym szacunkiem dla niesamowitych Turków (jaki jest patent na Turcję? może strzelić sobie samobója w pierwszej minucie) i bardzo ładnie grających Hiszpanów, chciałbym finału Niemcy-Rosja. Nie tylko ze względu na frustrację, jaką wywoła u GP. Przede wszystkim ze względów czysto piłkarskich.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s