Jeżeli dwie osoby mówią, że jesteś pijany…

W jednym Plusie-Minusie dwa wywiady z dwiema osobami tak odległymi poglądami od siebie, że aż trudno sobie wyobrazić większy rozstrzał. Z Benjaminem Barberem i Vaclavem Klausem. We wszystkich sprawach obaj panowie wypowiadają się kompletnie odmiennie: czy to chodzi o kryzys finansowy, czy o ekologizm, czy o Unię Europejską i politykę Stanów Zjednoczonych. Jednak jest jeden temat, w którym amerykański politolog i czeski prezydent mówią dokładnie jednym głosem – tak, że można by się zastanawiać, czy ktoś nie pomieszał ich wypowiedzi. 

Najpierw Barber: 

Więc jak, pańskim zdaniem, sobie radzić z Rosją i jej bardzo groźnymi zapędami?

Gdybym był Polakiem, bałbym się i Niemiec, i Rosji. Macie bardzo niefortunną pozycję między dwoma wielkim mocarstwami, z których każde uważa Polskę za swoje podwórko. Nie chcę być gruboskórny, ale z pozycji Stanów Zjednoczonych Rosja po upadku komunizmu była źle traktowana. Została postawiona do kąta. Została postawiona pod ścianą. Moim zdaniem to był błąd. Pan powiedział, że oni rozumieją tylko siłę. Ja uważam, że każdy naród pragnie godności. I kiedy naród zostanie spoliczkowany, jak Niemcy po I wojnie światowej. 15 lat później mieliśmy rezultat w postaci Adolfa Hitlera.

W Rosji naród się nie odzywa. W Rosji odzywa się Kreml.

A dlaczego Putin jest teraz tak popularny?

Między innymi dlatego, że płaci ludziom regularnie pensje.

A ja myślę, że jest coś więcej. Jest popularny, bo domaga się dla Rosjan godności i siły. Putin mówi: nie jesteśmy nikim. Byliśmy wielką potęgą. A teraz traktuje się nas jak gówno. A wcale nim nie jesteśmy. Nadal jesteśmy ważną siłą na świecie. Uważam, że byłoby dobrze, gdyby i USA, i Europa przyznały, że Rosja odgrywa ważną rolę. Moim zdaniem umieszczanie amerykańskich rakiet w Polsce jest prowokacją wobec Rosji. Przekaz dla Rosji jest taki: Jesteście niczym, zrobimy, co chcemy. Wciągniemy Gruzję i Ukrainę do NATO.

A Klaus:

Dla mnie Polska, oprócz Słowacji, z którą łączyło nas wspólne państwo, to najbliższy kraj i naród na świecie. Myślę, że rozumiem Polaków i w 95 procentach zgadzam się z polskim spojrzeniem na świat. Natomiast tych 5 procent, z którymi się nie zgadzam, to nieustanne polskie demonizowanie Rosji. Znam dobrze polską historię i powody, dla których obawiacie się wielkiego państwa ze Wschodu, ale mam wrażenie, że w dniu dzisiejszym walka przeciwko komunizmowi i Związkowi Sowieckiemu to absurd.

Istnieje jednak pewna ciągłość polityki imperialnej.

Ja nie dostrzegam tej imperialnej polityki. Mam raczej wrażenie, że niektórzy po prostu chcą ją widzieć. Rosja przez pierwszych 15 lat po upadku komunizmu była stłamszona, zastraszona, nieśmiała, wręcz niesuwerenna. A teraz, kiedy w końcu złapała oddech i zaczyna walczyć o swoje interesy narodowe, które są tak samo uprawnione jak interes narodowy Polski czy Czech, natychmiast zaczynają się oskarżenia o imperializm. Myślę, że to zbyt wielkie uproszczenie i niepoważne traktowanie sprawy.

Zdumiewające, nieprawdaż?

Myślę, że Maciej Rybiński i Bronisław Wildstein już wpisali Barbera i Klausa na swoją listę rosyjskich agentów. 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s