O kryteriach estetycznych na przykładzie

Pod jednym z poprzednich wpisów wywiązała się dyskusja, w której zarzuciłem krytykom PiS, że tak naprawdę w ocenie Kaczyńskich i spółki posługują się prawie wyłącznie kryteriami estetycznymi. Jeden z moich znajomych (czasem zaglądający na tego bloga), dla którego jestem najbardziej propisową osobą, jaką zna (biorąc pod uwagę, że nigdy na PiS nie głosowałem, pokazuje to skalę antypisowskiego resentymentu w wielkomiejskich środowiskach), otwarcie przyznał, że czynnikiem wykluczającym możliwość ciepłego myślenia o PiS-ie jest dla niego styl. Oczywiście, jest kwestia, co się przez "styl" rozumie (dla mnie na przykład "dziadek z Wehrmachtu" kwestią stylu nie jest bynajmniej). Dogrzebałem się wreszcie do wersji elektronicznej rozmowy z Marią Peszek – rozmowy, która moim zdaniem ilustruje pewien sposób myślenia doprowadzony do samej granicy. Do takiego stopnia, że aż się zastanawiam, czy cała ta rozmowa nie jest jedną wielką prowokacją. No bo czy można traktować serio coś takiego:

Uwielbiam Radka Sikorskiego. Kocham się w nim potajemnie. Uważam, że jest fantastyczny. Groźny, inteligentny, obezwładniający. Donald Tusk. Może ma złe oczy, jak twierdzi Jarosław Kaczyński, ale co mnie to obchodzi, jeśli budzi moje zaufanie. Sławomir Nowak, szef gabinetu premiera, atrakcyjny, dowcipny. To są mądrzy, dobrze wyglądający mężczyźni. Wcześniej byli wściekli, źli, spięci, zażarci. Teraz słucham ludzi, których rozumiem. Szalona Pitera. Też lubię. Niska, ale sympatyczna. Zadziorna, drapieżna, bardzo kobieca. Nie jestem pewna minister Kopacz, bo niestety, tembr głosu może ją dyskwalifikować. Jesteśmy na wojnie. Trzeba by jej zmienić głos, żeby była skuteczna. Ale jest dzielna. Z góry na straconej pozycji, bo jak, biedna, nagle ma zmienić coś, co zostało spieprzone przez lata. Powierzchowne są moje oceny. Ale jak wygląda prezydent? Jak wygląda jego doradca Kamiński? Jak wygląda Przemysław Gosiewski? Nie przypominam sobie ani jednej osoby z tamtych szeregów, która budziłaby sympatię, a nie zdziwienie lub poczucie wstydu czy też współczucia. Albo mają wąsy, które im przesłaniają świat. Albo są dziwnie ubrani. Albo robią miny. Po przeciwnej stronie są ludzie, którzy budzą respekt, bo mają poczucie własnej wartości.

Powstaje zasadnicze pytanie – czy Sikorski stał się groźny, inteligentny i obezwładniający 7 lutego 2007, czy był taki też wcześniej? Ciekaw jestem też zdania Peszek o Komorowskim, Chlebowskim czy Niesiołowskim. Wygląda jednak na to, że Peszek nie odrzuca PiS-u, bo jego politycy są brzydcy. Ona ich uważa za brzydkich, bo oni są z PiS-u.

Nie tylko ona.

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s