Wybiórczość

Śledzę sobie relacje na żywo z meczu Włochy-Nowa Zelandia i jakoś wszyscy rzucili się krytykować sędziego za wątpliwy rzut karny dla Włochów, natomiast dziwnie bez komentarza zostaje bramka dla Kiwi zdobyta z ewidentnego spalonego.

Założę się, że gdyby zamiast Włochów grali Holendrzy albo Hiszpanie, ton byłby odwrotny ;).