W imieniu zmarłego

Byłem ostatnio na pogrzebie kolegi z pracy. Bardzo smutna okazja, ale nie mogłem powstrzymać uśmiechu, gdy ksiądz na zakończenie dziękował w imieniu zmarłego za udział w uroczystości. Co więcej, potem podziękował – znowu w imieniu zmarłego – rodzinie i bliskim zmarłego za spędzone lata i troskę. Zabrzmiało to cokolwiek groteskowo.

Tak mi się skojarzyło, gdy czytam przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Co prawda nie w imieniu, ale w zastępstwie, ale w sumie niewielka różnica.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s