Sen polityczny

Rzadko mi się coś śni, najczęściej nie pamiętam, co mi się śniło, a jak już pamiętam, to najczęściej są to sny związane z piłką nożną lub ewentualnie kobietami. Niektórzy jednak mają sny polityczne – wczoraj kolega opowiedział mi właśnie taki. Co więcej, w tym śnie występowałem w roli… może niekoniecznie głównej, ale istotnej.

Oddaję więc głos koledze:

Byliśmy razem na kongresie Platformy. W trakcie kongresu doszło do wielkiej kłótni między Tuskiem a Schetyną i do już chyba ostatecznego rozłamu. Schetyna i jego zwolennicy wyszli i zaczęli obradować w jakiejś mniejszej sali. Jakoś tak się stało, że trafiłem do tej sali i patrzę… Schetyna lekko zestrachany, bo widzi, że jest ich mało, że to w najlepszym wypadku będzie drugi PJN, jeśli nie drugi Palikot, ja w sumie też nie wiem za bardzo, co tu robię, myślę, że z Tuskiem zostali Bielecki, Rostowski, pewnie mnie teraz z pracy wyrzucą, no ale coraz więcej ludzi się schodzi, Schetynie się humor wyraźnie poprawia, i nagle widzę – w drzwiach stoisz Ty [czyli ja – airborell].

No to pytam: “Co Ty tu robisz, czemu tu przyszedłeś”?

“A bo widzisz, byłem najpierw u Tuska”.

“No i co?”

“No i zabrałem tam głos”.


 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s