Drugi Ziobro

Miałem ciągle wiele sympatii i zrozumienia dla Donalda Tuska, mimo wszystko. Po ostatniej ustawce antykibolskiej stwierdziłem, że coraz bardziej zbliża się on do Zbigniewa Ziobry.

Tak, brutalność i przestępczość wśród kibiców jest problemem, podobnie jak jest nim łapówkarstwo w służbie zdrowia. Ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia urządzania sobie takich pokazówek, jakie wykonuje ostatnio premier.

Uświadomiłem sobie, że ofiarą takiej ustawki może być każdy, jeśli akurat jakiemuś Ostachowiczowi wyjdzie ze słupków, że rządowi piarowo taka akcja się opłaci. Wczoraj dopalacze, dzisiaj kibice, jutro na przykład kierowcy tirów.

Coraz bardziej zastanawiam się, czy w weekend wyborczy (swoją drogą, dwudniowe wybory to też niezły skandal) nie zrobić sobie po prostu jakiejś fajnej wycieczki.