O akcjach profrekwencyjnych

Dzisiaj stojąc w korku na A4 (ach, kiedy polscy kierowcy nauczą się jazdy na zwężeniach) słuchałem, jak w Trójce zachęcano do udziału w wyborach osoby niepełnosprawne intelektualnie. Dziennikarka pytała niepełnosprawnych, czy już kiedyś głosowali (odpowiadały: “Tak, 9 października, to była niedziela”) oraz czy mają swoich ulubionych polityków.

Ja przyznaję, że w ogóle mam mnóstwo wątpliwości związanych z różnymi akcjami profrekwencyjnymi. Oczywiście, należy dawać możliwość głosowania tym, którzy chcieliby głosować, a nie mogą z powodów utrudnień technicznych (np. niewidomym czy niepełnosprawnym ruchowo), ale namawianie do głosowania tych, którzy tak naprawdę nie są świadomi tego, o co w wyborach chodzi i nie są w stanie ocenić partii i ich programów, jest nieporozumieniem – naprawdę zależy nam na zwiększaniu losowości wyborów? Czy osoby niepełnosprawne intelektualnie są świadome, o co chodzi w wyborach i jakie będą konsekwencje głosowania na poszczególne partie? Być może niektóre są. Wątpię, żeby wszystkie. Ciekaw jestem, czy autorzy audycji byliby skłonni oddać osobom niepełnosprawnym intelektualnie decyzję w sprawie np. kredytu mieszkaniowego. Nie? To dlaczego mają współdecydować o poziomie długu publicznego?

Cały czas mam wrażenie, że za większością tych akcji profrekwencyjnych stoi myślenie, w którym udział w wyborach to rytuał, a nie podejmowanie ważnej decyzji o losach naszego kraju. Tłucze się ludziom do głowy, że mają iść do wyborów, zupełnie nie wyjaśniając, po co – i na podstawie jakich kryteriów wybierać. 

Politykom to bardzo na rękę.

Oczywiście nie twierdzę, że im gorsza frekwencja tym lepiej. Chciałbym jednak, żeby wzrost frekwencji był skutkiem wzrostu świadomości obywatelskiej, a nie żeby nieświadomi obywatele dokonywali wyboru między politykami, których nie znają i programami, o których nie mają pojęcia.

PS. Jak do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi na moje pytania. Nie, żebym się dziwił :). Zastanawiam się tylko, czy kandydaci boją się ujawniać swoich poglądów przed wyborami, czy po prostu ich nie mają. Nie wiem, co gorsze. 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s