O pożytkach z braku transmisji

Ciągle nie wiadomo, co z transmisją z Podgoricy (nie śledzę na bieżąco tej telenoweli, więc moja wiedza może być opóźniona), ale dla obecnego pokolenia polskich kibiców brak bezpośredniej transmisji z meczu reprezentacji piłkarskiej (i to o punkty) stanowi skandal takiej miary, jak dla mojego pokolenia brak kompotu po obiedzie w przedszkolu. Otóż to, co wydaje się dzisiaj oczywiste, jeszcze zupełnie niedawno wcale oczywiste nie było. Nie chcę wracać już do lat 80., kiedy to nękanej przez reaganowskie restrykcje telewizji nie było stać na zakup meczów EME 1984 z Finlandią i Portugalią, ale jeszcze w 1991 roku TVP (innych wtedy jeszcze nie było) nie transmitowała ważnego meczu reprezentacji Andrzeja Strejlaua, z Irlandią w Dublinie, w którym udało się uzyskać cenny remis przedłużający szanse awansu na ME 1992. Szkoda, bo nikt z polskich kibiców nie widział prawdziwego ewenementu: meczu Polski wybronionego przez Józefa Wandzika.

Pod koniec lat 90. do rywalizacji o prawa pokazywania reprezentacji Polski stanęły płatne telewizje – Wizja TV i Canal Plus. Pierwszym meczem o punkty pokazanym wyłącznie w płatnym kanale była inauguracja eliminacji EME 2000, w której kadra Wójcika niespodziewanie pokonała Bułgarię aż 3:0. We wiosennych sparingach reprezentacja zaliczyła wtedy serię wstydliwych porażek, więc oczekiwania wobec niej były niziutkie – i specjalnie nikt przed meczem nie robił afery z braku transmisji w ogólnodostępnej telewizji. Afera wybuchła dopiero po zwycięstwie… Na następne spotkania szczęścia już nie starczyło, Canal Plus i Wizja pokazały porażki na Wembley i Solna (mecze domowe pokazywała TVP) i do Niderlandów nie pojechaliśmy.

W następnych eliminacjach pod wpływem nacisku opinii publicznej Wizja zgodziła się na retransmisję w TVP. Do dziś pamiętam rozradowanych jelonków w studiu na Woronicza zapowiadających (ale oczywiście nie zdradzamy wyniku, by nie psuć Państwu przyjemności) wyjazdowy mecz z Ukrainą. Jesienią 2001 roku reprezentacja po raz pierwszy od 16 lat zakwalifikowała się do wielkiej imprezy, a Wizja zakończyła działalność – co oznaczało, że przez następne lata byliśmy skazani na komentarz Dariusza Szpakowskiego (chyba że akurat Janusz Basałaj go wyrzucił z TVP – ale wtedy w nagrodę byliśmy skazani na komentarz Janusza Basałaja…)

Meczu z Czarnogórą nie obejrzę, nie dlatego, że bojkotuję (a tym razem uważam, że są powody), nie dlatego nawet, że jestem skąpy (a jestem), ale dlatego, że w miejscu gdzie jestem o żadnych PPV nie ma mowy. Tak czy owak, klimat wokół kadry i poziom oczekiwań wydają mi się dziwnie podobne do sytuacji sprzed czternastu czy dwunastu lat. Jeśli brak transmisji miałby się przełożyć na podobny wynik jak wtedy, to ja nie mam nic przeciwko.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s