Ekonomiczny fenomen

Nie, nie chodzi mi o kurs złotego polskiego, czwartej najsłabszej waluty ostatniego półrocza (z tych notowanych w tabeli A NBP: od lipca do grudnia 2008 bardziej osłabiły się tylko grzywna ukraińska, korona islandzka i real brazylijski). Chodzi mi raczej o kurs pomarańczy w Polsce i Hiszpanii.

W Hiszpanii, zwłaszcza na południu, pomarańcze rosną dosłownie na ulicach, są symbolem tego kraju. A jednak bardzo trudno znaleźć w sklepach pomarańcze poniżej jednego euro za kilogram. W Polsce – przy sprzyjających wiatrach, w hipermarketach (ale i na targowiskach) spokojnie się znajdzie smaczne, dobre pomarańcze w granicach pół euro.

Jak to można wyjaśnić? Ujemne koszty transportu czy dumping stosowany przez polskie sklepy?

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s