Prezent

Bycie sceptykiem ma tę zaletę, że czasami można przeżyć takie
zaskoczenie jak dzisiaj.

Nie spodziewałem się takiego prezentu urodzinowego od
polskich siatkarzy. Co z tego, że dotąd grali tu świetnie. Przecież ciągle ani
razu nie wygrali ważnego meczu z drużyną z czołówki. Także za kadencji Lozano.
Wszyscy mamy w pamięci serie punktów po serwisach Miljkovicia i Baranowa w
kluczowych punktach decydujących meczów w LŚ i ME. Tym razem wszystko się
odwróciło – to Polska wygrała mecz przegrywany 0:2. Jak za Huberta Wagnera.

Ten wynik to największy sukces siatkarzy (i wszystkich
męskich gier zespołowych) przynajmniej od początku lat 80. I takim pozostanie,
nawet jeśli przegramy i półfinał i mecz o trzecie miejsce – a Serbia i Brazylia
(pomijam rewelacyjną Bułgarię) to jednak o szczebel wyżej niż Rosja. Ale…
głupio byłoby wrócić bez medalu, jak się zaszło już tak daleko…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s